dodaj

Kilka słow komentarza do artykułu Rzeczpospolitej
           W nawiązaniu do opublikowanego w dniu 14 stycznia br. w ,,Rzeczpospolitej" artykułu p.t. ,,Szybki wyciąg Sobiesiaka" Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu przedstawia kilka zdań komentarza do naszym zdaniem nieuprawnionych bądź nie do końca rzetelnie przedstawionych w artykule kwestii.
Kuriozalnie brzmi zarzut redaktorów Rzeczpospolitej o sprawnym i szybkim działaniu urzędników pracujących w Lasach Państwowych przy załatwianiu (w toku obowiązujących procedur administracyjnych) wniosku o wyłączenie gruntów z produkcji. Biuro Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, jak każdy urząd, zobligowane jest na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego do załatwiania spraw bez zbędnej zwłoki. Każdy wniosek w sprawie wyłączenia gruntu z produkcji, bez względu kto jest wnioskodawcą, załatwiamy podobnie, szczególną uwagę zwracając przy tym na prawidłowość procedur określonych w ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych.

           W całej sprawie nie dostrzegamy sytuacji, w której to jakiekolwiek przez nas przeprowadzone postępowanie odbyłoby się z naruszeniem obowiązujących terminów. W dodatku, jako jedyny działający w tej sprawie urząd (organ), RDLP we Wrocławiu po stwierdzeniu nieuprawnionego przyśpieszenia inwestycji, z czym związane było wyłączenie gruntu z produkcji bez wymaganej do tego celu decyzji dyrektora RDLP, konsekwentnie zastosowała przewidziany na tą okoliczność przepis prawny (czyli art. 28 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych).

           Nie jest tak, jak piszą redaktorzy, że RDLP takie rozwiązanie ,,zadowoliło". Podjęcie określonego działania i zastosowanie odpowiednich procedur, było bowiem obowiązkiem dyrektora RDLP, zapisanym w ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych. W efekcie takiego działania naliczone zostały dodatkowe opłaty karne, które zasiliły fundusz leśny. Nieprawdziwe i mylące jest także stwierdzenie, że zgody na wyłączenie gruntu z produkcji Minister Środowiska (w tym przypadku upoważniony Dyrektor Generalny LP) zwykle wydaje po pół roku. Przede wszystkim minister nie wydaje zgód na wyłączenie gruntu z produkcji, a jedynie zgody na zmianę przeznaczenia gruntu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele nierolnicze i nieleśne. Zgody na wyłączenie, w formie decyzji administracyjnych wydaje dyrektor RDLP. Nie wiemy skąd i na podstawie jakich informacji redaktorzy przywołali termin półroczny (?). Z naszego doświadczenia wynika, iż zgody na zmianę przeznaczenia, o ile zachowane zostały wymagane prawem procedury, a wniosek spełniał wszelkie wskazane w ustawie warunki, wydawane są znacznie szybciej.

           Opinia dyrektora RDLP z dnia 18 czerwca 2008r. dotycząca możliwości zmiany przeznaczenia gruntów leśnych na cele nierolnicze i nieleśne w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, wydana na wniosek Burmistrza Miasta Duszniki Zdrój, zawierała kompletne (według naszej wiedzy) informacje o walorach przyrodniczych przedmiotowego lasu, jak też wskazywała na możliwe negatywne skutki przedsięwzięcia na środowisko leśne. Według stanu z dnia wydania opinii, teren ten zaliczony był jedynie do obszaru chronionego krajobrazu. Brak natomiast było informacji o ustanowieniu tam obszaru NATURA 2000.

           Ostatecznie opinia posiadała charakter pozytywny, gdyż w naszym uznaniu potencjalne straty w środowisku leśnym były umiarkowane, a opiniując zmianę przeznaczenia, należało wziąć pod uwagę akcentowane we wniosku samorządu względy gospodarcze i społeczne oraz to iż inwestycja powstawała w obszarze szczególnie atrakcyjnym turystycznie, gdzie tego typu inicjatywy gospodarcze powstawały już wcześniej i stanowią waży impuls rozwoju regionu. Okolice Zieleńca od dawna stanowią niezwykle atrakcyjny region uprawiania sportów narciarskich na Dolnym Śląsku i skutecznie konkurują z podobnymi ośrodkami funkcjonującymi po czeskiej stronie Sudetów.

           Warto tu także zauważyć, że opinia dyrektora RDLP była zbieżna z opinią nadleśnictwa i stanowiła jedynie jeden z załączników wniosku burmistrza kierowanego w trybie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych do Ministra Środowiska. Wniosek co prawda dotyczył 2,50 ha lasu, ale ostatecznie pod inwestycje zajęto jedynie 0,90 ha, co jest wynikiem zasady ograniczania powierzchni tego typu inwestycji na gruntach leśnych do niezbędnego minimum.

           Należy również podkreślić, że szczegółowa ocena wpływu planowanej inwestycji na środowisko nie jest przedmiotem opinii dyrektora RDLP. Tego typu oceny przeprowadzane są bowiem w trybie stosownych procedur środowiskowych przez uprawnione do tego organy.

           Próba wiązania terminów realizacji inwestycji przez firmę WINTERPOL z terminami zmian kadrowych w Lasach Państwowych jest całkowicie nieuprawniona. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że dla części inwestycji w Zieleńcu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zmieniono już w 2005 roku, a w Karpaczu taka zmiana miała miejsce jeszcze wcześniej, bo w roku 2004. Świadczy to o tym , że w planach gmin od dawna zakładano rozwój infrastruktury narciarskiej, a obsada personalna w nadleśnictwach w tych terenach nie miała i nie mogła mieć żadnego wpływu na wcześniejsze decyzje o kierunkach rozwoju gmin.

           Uparcie powtarzany jest również zarzut o niezawiadomieniu prokuratury o stwierdzonym przez nadleśnictwo naruszeniu stanu posiadania. Rozumiemy, że brzmi to bardzo poważnie i w kontekście całego artykułu dodatkowo podgrzewa sytuację. Niemniej jednak po raz kolejny należy zwrócić uwagę, że pierwsze naruszenie (stwierdzone przez leśniczego 5 września 2008r.) dotyczyło jedynie powierzchni 0,0170 ha i wycięcia drewna o wartości 585 zł. Nadleśniczy w swym działaniu, biorąc pod uwagę kontekst i skalę naruszenia, ograniczył się do pisemnego wezwania sprawcy naruszenia do natychmiastowego zaprzestania działań oraz zapłacenia naliczonego odszkodowania. W efekcie podjętych działań, sprawca naruszenia spełnił wszystkie nasze warunki. Nadleśniczy nie uznał więc za koniczne powiadomienie o tym fakcie prokuratora.

           Drugie naruszenie, znacznie większe i związane bezpośrednio z przyśpieszeniem inwestycji, spotkało się ze stanowczą reakcją RDLP, która w trybie administracyjnym, wykorzystując do tego stosowny przepis ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, przeprowadziła procedurę administracyjną zakończoną decyzją, w której za fakt wcześniejszego wyłączenia gruntów z produkcji sprawcy naruszenia zostali ukarani karną opłatą. Należy przy tym podkreślić, że inwestor działał w tym przypadku w oparciu o prawomocną decyzję starosty o pozwoleniu na budowę.

           Co do roli organów odpowiedzialnych za nadzór budowlany warto zauważyć, że, naszym zdaniem, wydana 14.10.2008 r. firmie WINTERPOL decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana przedwcześnie. Odnoszące się do tej kwestii przepisy prawa (ustawa prawo budowlane - art. 32 ust. 1 pkt 2 oraz ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych - art. 11 ust. 4) wyraźnie precyzują, że przy inwestycjach realizowanych na gruntach leśnych pozwolenie na budowę może być wydane inwestorowi dopiero po wyłączeniu gruntów leśnych z produkcji. Trudno nam jest zatem logicznie wytłumaczyć dlaczego firma WINTERPOL w tym przypadku pozwolenie na budowę wyciągu na gruntach leśnych uzyskała przed decyzją dyrektora RDLP na wyłączenie gruntów z produkcji.
      
Marek Zięba
Rzecznik prasowy RDLP we Wrocławiu